787 682 912 fdr@ciosl.pl

Dzisiaj w ramach naszego cyklu ,,Rozwijaj się z DOSL Podjasnogórska” mamy dla Was temat nadmiernego myślenia czyli tzw. ,,Overthinking”.
Jest to nic innego jak ciągłe analizowanie, przeżywanie każdej sytuacji ponownie, oraz analizowanie tego, co ma się dopiero wydarzyć.
Często dzieje się tak, że paraliż analityczny nie pozwala nam zasnąć w nocy oraz skupić się na codzienności.
Każda błahostka uruchamia w naszych głowach sekwencję bardzo wielu myśli, której w żaden sposób nie da się zatrzymać i zaczynamy się niepotrzebnie nakręcać, najczęściej negatywnie.
Nadmierne myślenie nie jest złe samo w sobie, ale kiedy zaczynamy analizować zwykłą rozmowę sprzed kilku dni i rozkładać na czynniki pierwsze, co moglibyśmy powiedzieć lepiej, zaczyna się tworzyć problem.
Myślenie to naturalna czynność jak oddychanie czy mruganie oczami. Pozwala nam dosłownie budować obserwowaną rzeczywistość.
Każdego dnia nasz mózg chce nam przekazać niesamowitą ilość informacji. Czasem jednak należy te informacje ,,przefiltrować”, żeby nie popaść w pułapkę.

,,Ci którzy potrafią wyciszyć swój wewnętrzny głos, są szczęśliwsi; ich poczucie ulgi jest wyczuwalne”.
Jak więc zadbać o nasze nadmierne myślenie i trochę je zniwelować?
Relaks – znajdź najbardziej odpowiednią dla ciebie technikę rekasacyjną i staraj się każdego dnia z niej skorzystać.
Polub się z technikami ,,mindfulness” – żyj tu i teraz i skupiaj się na tym co naprawdę ważne. O trenowaniu uważności pisaliśmy jakiś czas temu w naszym rozwojowym cyklu.
Skupiaj się na dobrych rzeczach, które mogą się wydarzyć, nie tylko na negatywach – strach i negatywne myśli mogą nas paraliżować, nie doprowadź do tego.
Podejmuj zwarte decyzje tu i teraz – mówi się, że podejmowanie decyzji powinno trwać nie dłużej niż 10 minut. Bez względu na to czy wybieramy ubranie do pracy, czy wakacje życia, przekroczenie tego czasu doprowadza nas do nadmiernych analiz i stresu, związanego z gonitwą myśli.
Pozwól sobie na popełnianie błędów i niedoskonałość – to te sytuacje uczą nas najwięcej.
Nie pozwól by gonitwa myśli wpłynęła negatywnie na twój organizm.
Poproś o pomoc – gdy już sobie nie radzisz i żaden sposób nie działa, nie bój się poprosić o pomoc specjalisty. Psycholog to nikt straszny, a chodzenie na terapię to tylko okazanie swojej siły do walki o lepsze jutro.
Na koniec ciekawostka – Ethan Kross, amerykański psycholog i neurobiolog twierdzi, że mówimy do siebie w tempie 4000 słów na minutę. Całkiem imponująca ilość prawda?
Nie dajmy się wpędzić w myślowe pułapki!
Dla lepszego zgłębienia tego tematu zachęcamy do przeczytania poniższego artykułu.
http://longroadhome.pl/?p=1133…